dCoodle
Optymalizacja

Jak zwiększyć sprzedaż w sklepie, który nie kosztował fortuny

Nie każdy sklep startuje z budżetem na agencję, dedykowany design i zespół programistów. Większość zaczyna od szablonu, domyślnych ustawień platformy i długiej listy „kiedyś to poprawię”. Dobra wiadomość: między sklepem tanim a sklepem dobrze sprzedającym nie stoi wielki budżet, tylko kilka mądrze wybranych zmian.

Zasada: najpierw to, co dotyka pieniędzy

W niezoptymalizowanym sklepie prawie wszystko można poprawić - i to jest pułapka. Zamiast poprawiać wszystko po trochu, zacznij od miejsc, przez które przechodzą pieniądze: ścieżka od wejścia do koszyka. Wyszukiwarka, karta produktu, koszyk. Poprawa tych trzech punktów daje więcej niż nowy wygląd całej strony.

Krok 1: zdjęcia i opisy, które sprzedają (koszt: czas)

Domyślne opisy od producenta i jedno zdjęcie na białym tle to standard taniego sklepu - i pierwsza rzecz do zmiany. Przepisz opisy najlepiej sprzedających się produktów własnymi słowami: dla kogo, do czego, jak wybrać wariant. Dołóż zdjęcia w kontekście użycia. Nie musisz robić tego dla całego katalogu - zacznij od 20 produktów, które generują większość przychodu.

Krok 2: usuń tarcie z koszyka (koszt: godzina konfiguracji)

Włącz zakupy bez rejestracji, pokaż koszty dostawy zanim klient poda dane i ogranicz formularz do niezbędnych pól. To zwykle zmiany w ustawieniach platformy, nie w kodzie - a każde usunięte pole to mniej porzuconych koszyków.

Krok 3: wymień wyszukiwarkę (koszt: kilkanaście minut, start za darmo)

To najlepszy stosunek efektu do kosztu w całej liście, bo domyślna wyszukiwarka taniego sklepu jest zwykle najsłabszym ogniwem: nie rozumie odmiany, wykłada się na literówkach, a na opisowe zapytania odpowiada pustą stroną. Każde takie zapytanie to klient z intencją zakupową, którego właśnie odesłałeś do konkurencji.

dCoodle podpinasz do sklepu wtyczką, bez programisty i bez zmian w kodzie - produkty synchronizują się same, a silnik semantyczny od razu rozumie zapytania takie, jakimi piszą je prawdziwi klienci. Efekt widać w analityce: ile wyszukiwań kończy się kliknięciem, ile zamówień i przychodu przeszło przez wyszukiwarkę, a czego klienci szukali bezskutecznie.

Krok 4: pozwól danym wybrać kolejne kroki (koszt: 0)

Niezoptymalizowany sklep zwykle nie ma danych, więc decyzje zapadają na czuja. Po podpięciu wyszukiwarki z analityką dostajesz listę najczęstszych zapytań i zapytań bez wyników - to gotowy plan działania: które produkty dodać, które opisy poprawić, co wystawić na stronie głównej. Zamiast zgadywać, odpowiadasz na realny popyt.

Czego NIE robić na starcie

Nie zaczynaj od przebudowy grafiki, zmiany platformy ani drogich kampanii na niezoptymalizowany sklep - reklama sprowadzi ruch, który wyleje się przez te same dziury. Najpierw uszczelnij ścieżkę zakupową, potem zwiększaj ruch. Kolejność ma znaczenie.

Podsumowanie

Tani sklep nie musi sprzedawać tanio ani mało. Lepsze opisy dla bestsellerów, koszyk bez tarcia, wyszukiwarka rozumiejąca klientów i decyzje oparte na danych z wyszukiwań - to plan, który realizujesz w tydzień, w większości bezpłatnie. A pierwszy krok zajmuje kilkanaście minut.

Wypróbuj za darmo Więcej na blogu