dCoodle
Konwersja

Jak inteligentna wyszukiwarka zwiększa sprzedaż w sklepie internetowym

W większości sklepów klienci dzielą się na dwie grupy: tych, którzy przeglądają, i tych, którzy szukają. Ta druga grupa jest mniejsza, ale to ona kupuje - bo osoba wpisująca zapytanie do wyszukiwarki zwykle wie, czego chce, i jest o krok od koszyka. Problem w tym, że standardowa wyszukiwarka sklepowa często ten krok zamienia w ścianę.

Gdzie ucieka sprzedaż

Domyślne wyszukiwarki większości platform działają na zasadzie dopasowania słów: jeśli klient nie trafi dokładnie w to, co masz w nazwie produktu, zobaczy zero wyników. „Buty na zime”, „coś na stawy dla starszego psa”, „prezent dla jeźdźca” - każde z tych zapytań to realna intencja zakupowa, którą prosty silnik wyrzuca do kosza. Klient nie poprawia zapytania trzeci raz. Klient wraca do Google i kupuje u konkurencji.

Drugi cichy zabójca to literówki i odmiana. Polszczyzna odmienia wszystko - „kurtka”, „kurtki”, „kurtkę”, „kurtce” - a klienci piszą szybko i z błędami. Wyszukiwarka, która tego nie rozumie, traci sprzedaż na zapytaniach, które z perspektywy człowieka są oczywiste.

Co zmienia wyszukiwanie semantyczne

Wyszukiwarka semantyczna - taka jak dCoodle - nie porównuje liter, tylko znaczenia. Każdy produkt i każde zapytanie zamieniane są na wektor znaczeniowy, a wyniki dobierane są po sensie. Dzięki temu „coś dla konia” znajdzie pasze i akcesoria jeździeckie, a „ciepła kurtka na narty” dopasuje się do kurtek zimowych, nawet jeśli słowo „narty” nie pada w żadnym opisie.

Do tego dochodzą rzeczy, które klient po prostu czuje jako „dobre wyszukiwanie”: wyniki pojawiające się w trakcie pisania, tolerancja literówek, filtry cen i kategorii w tej samej nakładce oraz dopasowanie po SKU dla tych, którzy wiedzą dokładnie, czego szukają.

Wyszukiwarka to też dane

Najbardziej niedoceniana część dobrej wyszukiwarki to analityka. Lista najczęstszych zapytań w Twoim sklepie to gotowa lista zakupowa Twoich klientów: mówi, czego chcą, jakim językiem o tym mówią i - co najcenniejsze - czego nie mogą znaleźć. Zapytania bez wyników to konkretne pomysły na rozszerzenie asortymentu albo poprawienie opisów. Analityka dCoodle pokazuje też, ile zamówień i przychodu przeszło przez wyszukiwarkę, więc efekt widzisz w złotówkach, nie w opiniach.

Od czego zacząć

Sprawdź trzy rzeczy w swoim sklepie: wpisz do wyszukiwarki zapytanie z literówką, zapytanie opisowe („coś do…”) i odmienioną formę nazwy produktu. Jeśli którakolwiek próba kończy się pustą stroną - masz wyciek sprzedaży, który da się załatać w jedno popołudnie. Wdrożenie dCoodle to wtyczka i klucz API, bez zmian w kodzie sklepu, a zaczynasz za darmo.

Wypróbuj za darmo Zobacz sklepy, które już szukają z dCoodle